Start arrow Inni o nas
Inni o nas PDF Drukuj Email

Chojniczanie świetnie bawili się na IV Nocach Operetkowych

Kochamy stare dobre melodie i wciąż potrafimy się przy nich bawić... Jeśli dodać do tego świetnie przygotowaną Orkiestrę im. Johanna Straussa pod batutą Marka Czekały (...) to czego chcieć więcej? ...

[Tenorzy] świetnie bawili się, śpiewając "O sole mio", wspierając się rekwizytami w postaci najpierw czarnych, potem kolorowych okularów. Te ostatnie miały magiczną moc, bo kto je założył, ten miał głos jak dzwon, co zademonstrował bawiący publiczność rozmaitymi dowcipami dyrygent Marek Czekała. Nie wystarczało mu, że dyryguje orkiestrą, także widownię "zmusił" do miauczenia, szczekania i...śmiechu. A prawie na koniec wszyscy śpiewali razem "Wielka sława to żart!".

Cały artykuł na portalu pomorska.pl

 

Nie ma Beatlesów, ale są Żuki. Czwórka z Bydgoszczy wystąpiła w Filharmonii Kaszubskiej

[P]ubliczność od pierwszych chwil dała zielone światło niecodziennym interpretacjom przebojów czwórki z Liverpoolu. Szybko okazało się, że wspólny koncert muzyków z Bydgoszczy to jednocześnie podróż po burzliwej, pasjonującej historii brytyjskiego zespołu. W przerwach między wykonaniem kolejnych utworów Marek Czekała serwował publiczności fakty i legendy związane z karierą McCartneya, Lennona, Harrisona i Starra. Po wykonaniu „Yellow Submarine” Czekała zapowiedział interpretację powstałego krótko po rozpadzie Beatlesów hitu Lennona „Imagine”, który z dużym podobieństwem do oryginału wykonał Piotr Andrzejewski, a melodię refrenu doskonale uchwycili symfonicy. ...

Podobieństwo wokalu chwilami było uderzające (...), choć muzycy chwilami zdawali się nie walczyć za wszelką cenę o wierne w stu procentach odtworzenie kultowych pierwowzorów, otwierając się na własne interpretacje. Świadczyło o tym już samo zaproszenie do wspólnego występu symfoników, których muzyczna oprawa (głównie skrzypcowo-kontrabasowa) nadała utworom elegancji i subtelnego brzmienia, nie poskramiając przy tym ich rock'n'rollowego żywiołu. ...

Koncert okazał się nie tylko wokalno-muzycznym popisem Żuków i symfoników, ale i samej publiczności, która gromkimi i długimi oklaskami nagradzała artystów od pierwszych chwil występu. Co śmielsi wymachiwali marynarkami, dając zadość tradycji rock'n'rollowych koncertów sprzed lat. Entuzjazm widowni udzielił się zespołowi, który powracał na scenę z trzema bisami, by zakończyć występ doskonałym wykonaniem „hymnu hipisów” - „All You Need Is Love” ...

Wracając do Marka Czekały – dyrygent był przysłowiową duszą towarzystwa. Nie tylko prowadził orkiestrę i raczył obecnych opowieściami o najsłynniejszym angielskim zespole, ale i, dosłownie, dyrygował publicznością, zagrzewając do wspólnego śpiewu, palenia światełek (w pewnym momencie sala rozbłysła od ekranami telefonów i światłem zapalniczek), kołysania się w rytm przebojów i wymachiwania częściami garderoby. 

Cały artykuł na portalu trojmiasto.miastokultury.pl

 

Requiem rzuciło międzyrzeczan na kolana!

Piątkowy koncert w sali kinowo-widowiskowej ośrodka kultury miał być wydarzeniem miesiąca. Okazał się jednak artystycznym przebojem roku. Po jego zakończeniu publiczność przez kilka minut oklaskiwała na stojąco wykonawców, co było wydarzeniem bez precedensu w historii ośrodka kultury. – Oby takich imprez było więcej w naszym mieście – komentowała jedna z uczestniczek. 

Cały artykuł na stronie Gazety Lubuskiej

Z operetką i humorem

Bolały ręce od klaskania, brzuchy od salw śmiechu a w oczach wszystkich widzów widać było blask zadowolenia. Te wszystkie symptomy sprawiają, że Chojnickie Noce Operetkowe to pomysł trafiony w dziesiątkę.

Świadczył o tym aplauz wypełnionej po brzegi widowni w chojnickiej fosie, a z drugiej strony - mistrzowskie wykonania mniej i bardziej znanych kompozycji znanych z operetkowych scen. Dodajmy do tego wręcz kabaretowy talent dyrygenta Marka Czekały i kunszt muzyków i solistów.

Cały artykuł na portalu chojnice24.pl

 

Koncertowe święto niepodległości

[Koncert] - z popularnymi ariami operetkowymi i włoskimi pieśniami - zelektryzował widownię, bo Magdalena Polkowska i Krystian Krzeszowiak porwali wszystkich i śpiewem, i wdziękiem. A jeśli dodać do tego akompaniament znakomitej Orkiestry im. Johanna Straussa pod batutą Marka Czekały, to wiadomo, że wieczór nie mógł być stracony.

Cały tekst na portalu pomorska.pl

 

PONIŻEJ ZNALEŹĆ MOŻNA PISMA, PODZIĘKOWANIA ORAZ SŁOWA UZNANIA OD NASZYCH SŁUCHACZY ORAZ PRZYJACIÓŁ, Z KTÓRYMI WSPÓŁPRACUJEMY:

(aby powiększyć, należy kliknąć w miniaturę)

1.
29.jpg
2.
30.jpg
3.
31.jpg
4.
32.jpg
5.
33.jpg
6.
34.jpg
7.
35.jpg
8.
36.jpg
9.
37.jpg
10.
38.jpg
11.
39.jpg
12.
4.jpg
13.
40.jpg
14.
41.jpg
15.
42.jpg
16.
43.jpg
17.
44.jpg
18.
45.jpg
19.
46.jpg
20.
47.jpg
21.
48.jpg
22.
49.jpg
23.
5.jpg
24.
50.jpg
25.
51.jpg
26.
52.jpg
27.
53.jpg
28.
54.jpg
29.
55.jpg
30.
56.jpg
31.
57.jpg
32.
58.jpg
33.
59.jpg
34.
6.jpg

 
       

© orkiestra.bydgoszcz.pl 2006